Niezależny finansowo

Niezależność finansowa, nieruchomości, giełda, biznes, inwestycje

Nieruchomości – okazje

Skomentuj »

Podstawowa zasada kupowania okazyjnych nieruchomości mówi, że zarabia się kupując, a nie sprzedając. W chwili zakupu cena musi być znacząco niższa od średniej na rynku, dzięki czemu mamy pewność, że nawet sprzedając po krótkim czasie zarabiamy lub przynajmniej wychodzimy na zero (w tzw. nieprzewidzianych wypadkach). Jak tego dokonać?

Po pierwsze: okazje są wszędzie! Trzeba tylko dostatecznie dobrze szukać. Mogą to być nieruchomości o obniżonej cenie, wymagające remontu, nieruchomości, które ludzie sprzedają w pośpiechu (np. z powodu wyjazdu za granicę) lub wreszcie nieruchomości niedocenione lub takie, gdzie właściciel nie przywiązuję nadmiernej uwagi do cenu i chce pozbyć się kłopotu.

Jednym ze źródeł nieruchomości o obniżonej cenie może tez być licytacja komornicza. Informacje o takich licytacjach można znaleźć z kancelariach komorniczych lub na stronie www.komunikaty.pl.

Istnieją też inne strony z płatnym dostępem. Polecam wygooglowanie ich.

Pierwsza licytacja polega na wystawieniu na sprzedaż lokalu za 3/4 ceny rynkowej (na podstawie wyceny). Druga to już tylko 2/3 ceny rynkowej. Przed licytacją można się zapoznać z wszystkimi dokumentami. Aby do niej przystąpić należy wpłacić 10% wadium.

Problem polega jednak na tym, że 9 na 10 takich lokali jest zamieszkanych, a proces pozbycia się niewygodnych (niapłacących) lokatorów jest trudny i długi. Nie jest to też proceder dla wszystkich (a zwłaszcza nie dla “widzów o słabych nerwach”).

Jest też ogromny plus takich zakupów, mianowicie sprzedaż przez komornika automatycznie “czyści” wszelkie inne zobowiązania i roszczenia obciążające tę nieruchomość. Wobec tego możemy być spokojni, że za jakiś czas nie pojawi się zapomniany wierzyciel próbujący zaspokoić swoje roszczenia z naszej nowo nabytej nieruchomości.

Inne tzw. okazje mogą pojawić się (już wkrótce w większej liczbie!) w formie licytacji banków, ZUSu, spółdzielni mieszkaniowych. Warto się rozglądać i śledzić rynek, ponieważ w czasach kryzysu więcej będzie bankrutów i niespłaconych kredytów.

 

Czego należy się wystrzegać?

Największe prawdopodobieństwo na inwestycyjną “wtopę” pojawia się, gdy kupujemy po tzw. średniej cenie rynkowej i czekamy aż wzrośnie, żeby sprzedać. A jak nie wzrośnie? W obecnej sytuacji chyba najlepiej widać, że odwieczne przekonanie, że nieruchomości zawsze zyskują na wartości, niekoniecznie musi być prawdziwe. Być może w długim terminie tak, ale w tej chwili jesteśmy w środku rynkowego zawirowania, które nie wiadomo, kiedy się naprawdę skończy.

Jak mawiał bogaty ojciec – zarabia się w momencie kupna, a nie sprzedaży!

Written by niezaleznyfinansowo

listopad 28, 2008 @ 10:30 pm

Dodaj komentarz